Trudno o lepszy adres dla sekcji „I co teraz?”. Fuzja sama mogłaby zagrać w niejednym filmie - z jednej strony surowa, industrialna i pełna śladów przeszłości, z drugiej tętniąca nową energią i pomysłami. To miejsce, które dobrze zna moment, w którym trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: „co dalej?” - i to aż 13 razy!
Właśnie wokół takich momentów krążą filmy z tej sekcji. Ich bohaterowie stoją na rozdrożach, zamykają pewne rozdziały, zaczynają nowe, czasem trochę się gubią, a czasem odnajdują coś, czego wcale nie szukali. To historie o zmianach, które potrafią wywrócić życie do góry nogami, ale też otworzyć drzwi, których wcześniej nawet się nie zauważało.
Zobaczycie tu kultowy „Matrix" rodzeństwa Wachowskich i nieśmiertelnego „Terminatora" Camerona - filmy, które zdefiniowały to, czego boimy się najbardziej. Poczujecie samotność i wolę przetrwania w „Jestem legendą" i „Kontakcie", kosmiczny dreszcz w „Grawitacji", „Interstellarze" i „Apollo 13". Zmierzycie się z dystopią w szaleńczym „Mad Maxie", lodowatym „Snowpiercerze" i filozoficznym „Blade Runnerze 2049". A między tym wszystkim - „Pierwszy człowiek" Chazelle'a, „Star Trek" Abramsa i „Coś" Carpentera, czyli horror z zimna, który zostaje pod skórą długo po seansie.
Przyszłość nigdy nie wyglądała tak dobrze - i tak przerażająco - jak na Fuzji.