Choć na tegorocznym Mundialu zabrakło naszej reprezentacji, nie zapominajmy, że mamy inne powody do dumy. Udowodnimy Wam to filmami Po polsku z ostatnich 15 lat.
Gdybyśmy mieli znaleźć jeden mianownik dla wszystkich ośmiu produkcji wybranych w ramach tego cyklu wybralibyśmy: „postać”. Polskie obrazy to prawdziwy masterclass, jeśli chodzi o studium bohaterek i bohaterów. Zarówno Daniel z „Bożego Ciała”, „Ida”, „Filip”, czy Jędrek z „Białej odwagi” obarczeni są trudną przeszłością, w niektórych przypadkach świadomą, w niektórych nie. Staje ona na drodze ich planów i marzeń, realizowanych najczęściej w osamotnieniu. Ich wątki zmierzają jednak w zupełnie różnych kierunkach.
Rodzime produkcje z ostatnich lat pokazują również nowe podejście w kwestii filmów historycznych. Twórcy stawiają na pierwszym planie człowieka, nie samo wydarzenie, jak w „Kosie”, czy prezentują fabułę w sposób nowatorski, nie gubiąc przy tym postaci, jak w przypadku „Twojego Vincenta”.
Na koniec zostawiliśmy obrazy z kilkoma głównymi charakterami, gdzie śledzimy nie tylko indywidualny ich rozwój, ale i dynamikę relacji między nimi. Wystarczy wspomnieć „Ostatnią rodzinę”, gdzie na przestrzeni dwóch godzin obserwujemy bliskie, choć trudne związki w rodzinie Beksińskich. W „Śniegu już nigdy nie będzie” stopniowo zauważamy, jaki zmienia się wpływ młodego masażysty z Ukrainy na mieszkanki i mieszkańców bogatego osiedla.
Nuda, nic się nie dzieje, dialogi niedobre, brak akcji… My na pewno się z tym nie zgadzamy!